![]() |
Parafia Rzymskokatolicka
|
||
| Strona Główna Ogłoszenia Intencje Mszy św. Z życia parafii Słowo na Niedzielę Porządek Mszy św. Nabożeństwa Sakramenty Księża Patron Wspólnoty Caritas Pielgrzymki Włochy 2010 Ziemia Święta 2010 Francja/Niemcy 2010 Hiszpania 2009 Grecja 2009 Włochy 2009 Ziemia Święta 2008 Włochy 2008 Włochy 2007 Rekolekcje Bierzmowanie Wnętrze kaplicy Budowa Sanktuarium Wnętrze kościoła Złote myśli Linki Kontakt Księga Gości Login |
Moje Wspomnienia z Pielgrzymki do Włoch 2009w dniach 20.06 - 1.07.2009 r.Kolejny już raz miałam możliwość odbycia autokarowej pielgrzymki do Włoch wraz z 40 innymi pielgrzymami, zorganizowanej przez parafię św. Ojca Pio na Gocławiu. Motywem przewodnim były rozważania 10 Przykazań Bożych, co dzień kolejnego, prowadzone przez księdza Proboszcza Andrzeja Kuflikowskiego, pełne refleksji i zadumy nad naszym życiem.
Pierwsza Msza Święta
była na Jasnej Górze u stóp Czarnej Madonny, na której pewnie każdy
z nas powierzył się Jej opiece i prosił, by na pielgrzymim szlaku
doświadczyć obecności Boga i odnaleźć sens swego życia. "Święty Dom w Loreto
- pierwsze sanktuarium o znaczeniu międzynarodowym poświęcone Najświętszej
Maryi Pannie - przez wiele wieków prawdziwe serce Maryjne chrześcijaństwa"
(Jan Paweł II) było naszym pierwszym przystankiem na szlaku pielgrzymkowym.
Zwiedzanie Bazyliki ze Świętym Domkiem i 12 kaplicami bocznymi zakończyliśmy
Mszą Świętą podczas której dzielnie posługiwał księdzu Proboszczowi
9-letni Maksymilian, godząc tę "funkcję" ze zbieraniem tacy,
co czynił z wielką powagą i ogromną gorliwością przez całą trasę
pielgrzymki. Drugie dziecko w naszej pielgrzymce to 13-letnia Patrycja
pięknie śpiewająca psalmy. Z Loreto udaliśmy się
do sanktuarium Świętego Oblicza w Manoppello, którym opiekują się
bracia kapucyni. To tutaj przechowywana jest niezwykła relikwia -
wizerunek Chrystusa Cierpiącego utrwalony na delikatnym i najcenniejszym
materiale świata, tj. bisiorze. Tamże o godz. 15.00 przed Cudownym
Obliczem w skupieniu odmówiliśmy koronkę do Bożego Miłosierdzia. Tego samego dnia odwiedziliśmy
Lanciano - miejsce zdarzenia pierwszego i najważniejszego dla
Kościoła katolickiego Cudu Eucharystycznego: Hostia przemieniła się
w skrwawiony strzęp Ciała, a wino w kielichu zamieniło się w Krew. I wreszcie czwartego dnia główny cel naszej pielgrzymki: San Giovanni Rotundo z relikwiami patrona naszej parafii św. Ojca Pio. To miejsce wywołało u mnie najboleśniejsze osobiste wspomnienia z ubiegłorocznej wrześniowej pielgrzymki, którą odbywałam wspólnie z mężem, córką, zięciem i wnukiem. Tu Ojca Pio prosiliśmy o łaskę zdrowia dla ciężko chorego zięcia, 39-letniego Jacka. Niestety, Pan Bóg miał inne plany - zabrał go do siebie 4 lutego 2009 roku. Z różańcem w ręku i oczami zalanymi łzami klęcząc przy trumnie św. Ojca Pio prosiłam o spokój Jego duszy. Dużym przeżyciem, myślę że dla całej naszej grupy pielgrzymkowej, była msza święta odprawiona w nowej Bazylice, współkoncelebrowana przez naszego Proboszcza i Jego przepiękne kazanie wygłoszone do pielgrzymów z Polski, wypełniających całą Bazylikę po brzegi. Nie można zapomnieć również Drogi Krzyżowej w górnych ogrodach, pełnej skupienia i modlitwy, z krzyżem niesionym chociaż na chwilę przez każdego z nas. Braliśmy również udział w różańcu odmawianym o 20.30 w starym kościele. Dane nam było również zwiedzanie Domu Ulgi w Cierpieniu - dzieła życia św. Ojca Pio - uchodzącego za jeden z najbardziej prestiżowych szpitali we Włoszech. Osobiste doświadczenie bólu spowodowane licznymi chorobami i nieustanny kontakt z ludzkim cierpieniem, połączone z rozmyślaniem męki Chrystusa na krzyżu, doprowadziły Ojca Pio do wybudowania szpitala w San Giovanni Rotondo. Dodatkowym argumentem za realizacją tego przedsięwzięcia był brak miejscowych lekarzy i ośrodków zdrowia w regionie. 5 maja 1956 roku otwierając szpital Ojciec Pio powiedział do lekarzy: Waszym obowiązkiem jest leczyć chorych. Jeśli jednak do łoża chorego nie zaniesiecie miłości, to wątpię, czy zdołacie spełnić swą posługę... Miłość wyrażona słowem nie może być mniejsza od tej wyrażonej w konkretnym czynie... Zanieście więc chorym nadzieję, zanieście chorym Boga. I niosą tę nadzieję z wielkim oddaniem i miłością do 1700 pacjentów. Odwiedziliśmy również
Pietrelcinę, miasto w którym urodził się i spędził
młodość Ojciec Pio. Zwiedziliśmy dom rodzinny i muzeum z cennymi
pamiątkami po stygmatyku. Kolejnym etapem naszej
pielgrzymki było Monte san Angelo, położone 850 metrów nad poziomem
morza. Bazylikę z Grotą św. Michała Archanioła wybudowano na pamiątkę
czterech objawień na Górze Gargano. Sanktuarium obsługują polscy
księża Michalici. Tegoż dnia dojechaliśmy do hotelu w Sorrento, miejscowości położonej nad Zatoką Neapolitańską (Morze Tyrreńskie), podziwiając na trasie ogrody pełne cytryn i pomarańczy. Po południu podczas Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Dobrej Pracy siedem par odnowiło przyrzeczenia małżeńskie, a wieczorem na skałach w Zatoce odśpiewaliśmy wspólnie Apel Jasnogórski. Następnego dnia udaliśmy
się do pobliskiego Neapolu, by stamtąd promem popłynąć na
cudowną wyspę Capri, a następnie odbyć rejs łodzią wokół niej.
Był piękny spacer po mieście Capri i możliwość kąpieli w Morzu
Tyrreńskim. Po południu zwiedzanie Neapolu, zwłaszcza starówki z
Katedrą Świętego Januarego - patrona miasta. W Katedrze uczestniczyliśmy
we Mszy Świętej odprawionej przez księdza Proboszcza. Następnie
pobyt w Pompejach, położonych u stóp Wezuwiusza, z Sanktuarium Matki
Boskiej Różańcowej oraz stojącą obok dzwonnicą z której podziwialiśmy
panoramę miasta. Wjechaliśmy również na Wezuwiusz - wulkan królujący
nad Neapolem. W drodze do Rzymu wstąpiliśmy
na Monte Cassino, by na cmentarzu modlić się podczas Mszy
Świętej o spokój dusz żołnierzy polskich poległych w czasie II
wojny światowej i złożyć wiązankę kwiatów. Pobyt w Rzymie to przede wszystkim wzruszająca modlitwa przy grobie papieża Jana Pawła II, grupowa Msza Św. w grotach watykańskich i uczestnictwo w nieszporach zamykających Rok Świętego Pawła odprawionych przez papieża Benedykta XVI w Bazylice Świętego Pawła za Murami. Następnego dnia mieliśmy szczęście uczestniczyć we Mszy Świętej z udziałem papieża w Bazylice Świętego Piotra, podczas której Benedykt XVI nałożył paliusze biskupom, m.in. zaprzyjaźnionemu z naszą parafią bp. Mieczysławowi Mokrzyckiemu i bp. Kamienia Pomorskiego Andrzejowi Dziędze. Dzięki księdzu Proboszczowi w obu tych uroczystościach zajmowaliśmy siedzące miejsca nieopodal ołtarza, co było dla nas wielką niespodzianką i ogromnym przeżyciem. Wstąpiliśmy również do Bazyliki św. Jana na Lateranie - katedry biskupa Rzymu oraz na kolanach odmawiając różaniec wchodziliśmy po Świętych Schodach, po których Pan Jezus szedł do Piłata. Po uczcie duchowej zwiedzanie
Rzymu i jego największych atrakcji turystycznych: Forum Romanum, Koloseum,
Plac Navona, Schody Hiszpańskie, Fontanna di Trevi, Zamek św. Anioła
nad Tybrem, Plac Wenecki, Kapitol. Ostatnim włoskim miastem
na pielgrzymim szlaku był Asyż z Bazyliką Św. Franciszka
(wpisaną na Listę
Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO).
Najważniejszym miejscem w kościele dolnym jest zejście prowadzące
do krypty, w której znajduje się Kaplica Grobu św. Franciszka. Indywidualną
modlitwą przy grobie świętego zakończyliśmy wizytę w Asyżu. Z żalem opuszczaliśmy
Włochy, wspominając szlak pielgrzymi przepełniony codziennymi godzinkami,
modlitwą Anioł Pański, Koronką do Bożego Miłosierdzia,
różańcem, konferencjami ks. Proboszcza, Apelem Jasnogórskim i mnóstwem
pieśni. Dziękując Bogu za otrzymane
łaski wróciliśmy szczęśliwie na Gocław, zachowując głęboko
w pamięci cudownych dwanaście dni naszego pielgrzymowania. Elżbieta
| ||